|
Blog > Komentarze do wpisu
Artur - król
I oto wprowadził się do mnie facet, o którym wiem tylko tyle, że chodzi w bojówkach, ma czterdzieści lat i podgolony łeb. - Czym ty się właściwie zajmujesz? - pytam go gdy wiózł mnie na prześwietlenie. - Rozrywką. - I nie powiedział nic więcej. Może to jakiś oszust?! Wszystko by się zgadzało: miły, wzbudzający zaufanie (no może nie tymi spodniami i fryzurą, ale tak jakoś z oczu mu uczciwie patrzy), dysponuje nieograniczenie wolnym czasem. Seksu między nami nie ma. Na razie prowadzimy grę wstępną i cały czas gadamy. To pierwszy facet, który wszedł do mojego mieszkania i powiedział, cytuję: - Kijowo tu masz. Czuje się, że brakuje meskiej ręki. Ale zawiózł mnie na ostry dyżur, gadał z lekarzem, wykupił leki i gdy zaproponowałam, że się rozliczę parsknął naprawdę szczerym śmiechem. Taki opiekuńczy. W ogóle czuję się jakbym go znała od dwudziestu lat. Powiedział, że będzie spał obok mnie i zrobił to takim tonem, że nawet nie próbowałam tego podważać, czy powiedzieć mu, że się na przykład krępuję. Ale smarowanie tyłka zaproponował tak, że miałam do wyboru - potraktować to jak żartobliwą propozycję i się zgodzić, czy wybrać inne rozwiązanie. Jestem trochę oszołomiona. Napiszę tak - dupka mnie boli, ale nie od seksu, śpię w łóżku z facetem, z którym w ogóle nie sypiam i sama się dziwię, co to się w moim życiu dzieje. Acha i dotarło do mnie, że w ostatnich, długich tygodniach to ja miałam chyba deprechę. Albo może w ogóle w ostatnich miesiącach, czy latach?! W ogóle gdzie ja miałam oczy i rozum, i po jaką cholerę zaliczałam tych wszystkich facetów?! Wszyscy inni przy tym jednym wydają się jacyś płascy i nieciekawi. Może jedynie z wyjątkiem Tulipanka, bo do tego szczeniaczka to ja mam naprawdę masę sympatii. Ale cóż: było, minęło i nastał Artur. Król? Król. The król. czwartek, 12 stycznia 2006, slotka1
Komentarze
fatman11
2006/01/12 23:54:03
Może być, nieźle jest.
2006/01/12 23:58:49
zatkało mnie....:) ciekawa jestem jak długo to potrwa.. nie chcę węszyć oszustwa, w końcu masz swój nagi instynkt:) i intuicję..czekam na ciag dalszy..
ps. czarny Tulipan to i tak niewątliwie mój idol, bez dwóch zdań!
Gość: calypso, hr174.internetdsl.tpnet.pl
2006/01/13 00:32:26
oby było jak najlepiej... kiedy mnie spotka coś takiego??:(((( trzymam za Ciebie... za Was kciuki...
2006/01/13 02:02:39
król po angielsku to king..
nie wolno łączyć dwóch języków w jednym! .. . .... ..... .. ... haapi nu ir 4 ewrybody! hare kryszno! hareramo. ps pppanki brudasy, lepiej dbać o czystość rasy, oj, oj. ps2 dobranoc 2006/01/13 11:14:58
Bdziobdzio,
Przeczytałem Twojego bloga o deski do deski. Swoją drogą to ciekawa historia. W nawale kurewsko szarej codzienności ktoś Życzliwy skierował moją uwaga na Twoją stronę. Przez chwilę niesiony na skrzydłach żeglowałem po oceanie Epikura, by (fuck !) zostać wyrzuconym z powrotem na brzeg codzienności - ostatni wpis z 12 stycznia. Rob coś ! Pisz ! Ale, ad rem. Twoje ostatnie posty są nieco mizerne. Dopadły Cię wyrzuty sumienia ? Wierz mi, to zbędny balast !!!! Równia pochyła. Gdzie się podziało Twoje prawdziwe Ego, gdzie Ta samica ? Pewność, swoboda, spełnienie samorealizacja .. krocz ta drogą. Bądź Zaratustrą ! Pal za sobą mosty, popełniaj błędy i je naprawiaj, żyj chwilą, łap ja i wyciskaj jak cytrynę ! Buduj i niszcz… ale nie stój, bo się zatracisz, spiczniejsz. Opadną Ci cycuszki, cipka zwiędnie. Skończysz samotnie z żelującym wibratorem (no może z nowszą wersją , z pozytywką). Zastanów się chwilkę, sprzedasz się ? Za chwile własnego mniemania o czymś, co nie istnieje i istnieć nie może - za miłość ? Co to kurwa jest ?? Soap opera ? Wpis popełnił: Haczyk Power (6 tyś obrotów w języku, no… w porywach do 8 tyś) ;) |
|