|
Blog > Komentarze do wpisu
No. Ciągle szukam.
Dzień spędziłam w domu. Z kartką papieru i ołówkiem w ręku. Planowałam sobie rok. Pogadałam z Arturem. O seksie. Powiedziałam mu co mi nie odpowiadało. A on na to: - Wiesz, trochę za stary jestem, żeby się zmieniać. - Ty nie masz się cały zmieniać. Jesteś fajny gość. Ale seks to nie są jakieś solowe występy. Patrz, jak tańczymy, to jakoś jesteśmy zgrani, a w łóżku, tak jakbyś mnie nie zauważał. A on na to: - Może to kwestia braku publiczności? I powiedzieliśmy sobie "Good Bye!". I zyskałam całą niedzielę dla siebie. Podjęłam decyzje. Sprzedaję majątek mojego ex. Rozstaję się z firmą. I najpierw jadę do ciepłych krajów na co najmniej miesiąc. Tyłek mnie jeszcze trochę pobolewa, ale mam już serdecznie dość patrzenia na ten bród, zaspy i smutne twarze Polaków-katolików. No i szukam przygód! "Czytalność" mi znowu wzrosła, to postanowiłam faktycznie napisać autobiografię. Na Musia się obraziłam, bo mi zaproponował, że mnie pozna z jednym filmowcem, który by mógł zrobić z mojego życia film. Wkurzyłam się, bo Muś mnie trochę w tym potraktował jak pornogwiazdę. A czy ja, kurwa, może Waszym zdaniem, sprawiam wrażenie kogoś kto chciałby być gwiazdą porno?! (Hm... Chociaż z drugiej strony...) Ale jak trochę ochłonęłam to sobie pomyślałam, że właściwie dlaczego nie?! Jak przestanę być poważną panią prezes, to przecież będę wszystko mogła. Film? Why not? Erotyk? Voila! Ale najpierw to sobie książkę wydam. I zaliczę jakiegoś apetycznego Mulata, albo nie mniej apetycznego młodego Murzyna. Albo i Mulata, i Murzyna, i jeszcze jakiegoś Rosjanina na raz! Bzdury jakieś straszne wypisuję, kurczę blade, muszę odzyskać dawną formę. Może do znajomego do Paryża wyskoczę? Obolałą, nie-obolałą, ale jak się chce zmian to trzeba ją ruszyć. Dla mniej lotnych umysłów wyjaśniam, że o własną dupę mi chodzi. Właśnie - o własna dupę mi chodzi, o nic mniej i nic więcej! La haim! niedziela, 15 stycznia 2006, slotka1
Komentarze
bardzofajnystudentzwroclawia
2006/01/15 21:39:04
eh... szkoda gadac... wez sie za siebie zabierz bo bedzie zle i zdziadziejesz na stare lata. A masz zaczac zyc przeciez. Koniec marudzenia i podejmij pare meskich decyzji. Czekam...
Gość: , chello084010128007.chello.pl
2006/01/15 23:29:07
myslice ze wasze rady cos znacza ? sebastian gdynia
Gość: życzliwy, cwt90.internetdsl.tpnet.pl
2006/01/16 00:59:50
Stary to ten twój obecny jest głównie na umyśle. Sprzęt ma sprawny więc trzeba by go zachęcić do zmiany oprogramowania. Ale ponieważ przyzwyczajenie drugą naturą więc może się opierać. W każdym razie życzę powodzenia ;-)
2006/01/16 08:38:22
Popularność zabija jakość.
Wydawało mi się, że właśnie jakości Ci brak a nie fałszywych klakierów. 2006/01/16 10:00:54
Witam,
Na wstępie mała dygresja na temat jakości komentarzy. W większości są one… żenujące. Proszę zrozumcie, rzecz nie leży w generowaniu pustych i nic nie wnoszących wartości lecz w kreację nowej rzeczywistości. Na tym polega wartość życia. Postawiona jest teza, Wy powinniście postawić anty tezę. Ścierajmy się a w konsekwencji wypracujemy nowa wartość. Oj, nie czytało się kolegów: Hegla i Marksa. Druga sprawa, to pytanie o to co mogą wiedzieć ludzie, których jedyne doświadczenia na niwie rozkoszy to „pozycja kielecka” przy zgaszonym świetle, a i pod kołderką – makabra ! Reasumując, kłania się Pan Wittgenstein… „..O czym nie można powiedzieć, o tym trzeba milczeć...”. Dla historii, szabelki, husarii i Świętego Przymierza będzie –kurwa- lepiej NIE PISZCIE GŁUPOT !!! A Ty, Mia Donna co ? Mały kryzysik ? Bolący tyłeczek w połączeniu z kiepskim kochankiem (pewnie nie umie używać języka) przesłonił Ci paradygmat celu ?? Sytuacja „trąci” dr Faustem. Sprzedaż wszystko, odetniesz się i co… myślisz, że wydasz z piersi okrzyk „chwilo trwaj” ? Sensem i motorem Twojej egzystencji jest samorealizacja. Samonapędzająca się samorealizacja. Kiedy przestaniesz TO robić przestaniesz istnieć. Żyj po swojemu, nie dawaj się chwili, pieprz wszystkich etyków, którzy tak „katolicko” próbują CI zaszufladkować ! Wiesz co.. sądzę, ze najzwyczajniej na świecie brak Ci DOBREGO faceta (do łóżka i do konstruktywnej rozmowy). Wpis popełnił: Haczyk Power (6 tyś obrotów w języku, no… w porywach do 8 tyś) ;) P.S. Jeśli się nie zgadzasz i masz jaja… pisz (adres gazetowy). 2006/01/16 11:08:17
Jesteś wspaniała!! Pierwszy raz zajrzałem na Twój blog i bądź pewna, że będę zaglądał tu regularnie (jeśli pozwolisz...;-) )
2006/01/16 16:12:01
Kobieto!! Polecam Ci goraco MURZYNOW!! Nie ma lepszych kochankow!! Hindusi maja kamasutre ale w lozku sa do dupy!! Sama mam murzyna wiec potwierdzam z autopsji ze murzyn to jest najlepszy kochanek jakiego w zyciu mialam!! A troche ich mialam!! Moga dlugo, duzo, we wszelkich pozycjach. No i maja te miesiste usta, wielkie miesiste penisy, piekna czekoladowa skore, piekna budowe ciala - sa bardzo silni i wytrzymali. Ahh ja powiem taq - OSTRZEGAM - po sexie z murzynem nie bedziesz jush chciala bialych!! Nigdy. Tutaj jest takie powiedzenie : " You get Black there s no way back"!! Czyli pobedziesz sobie z czarnym ( sexik etc. ) i jush innego nie bedziesz chciala - i nie da sie tego cofnac!! Swieta prawda. Polecam. Jak pykniesz murzyna to do mnie napisz porownamy wrazenia!!
Gość: , abot43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/01/19 03:31:12
nieznajoma kobieta być bardzo mądra!!
(a ja być czarny jak heban...) hareeee!
Gość: , 85.134.153.13*
2007/11/22 17:12:03
moge sie wyporzyczyc na raz dwa badz kilka razy haehea MULATek 24. .
sebanwo@o2.pl |
|